Historia o tęsknocie za ojczyzną #4- Sofia

 Gdy pytam znajomych, którzy wyprowadzili się z Polski, za czym tęsknią najbardziej w tym trudnym czasie jakim jest pandemia, odpowiadają, że tęsknota za ojczyzną i domem staje się jeszcze najbardziej dojmująca w czasach, w których nie można tak po prostu wsiąść w samolot i przylecieć do rodziny.

 W 2020 roku, z powodu pandemii koronawirusa, większość moich znajomych nie widziała się z bliskimi od poprzedniego roku 2019, bo zrezygnowała z przylotu do Polski przez panujące wtedy obostrzenia lub po prostu nie miała takiej możliwości.
Dla większości były to pierwsze grudniowe święta spędzone poza ojczyzną, bez rodziny oraz najbliższych.
 

Tęsknota za ojczyzną nie towarzyszy nam wyłącznie podczas świąt, które spędzamy daleko od domu i rodziny, ale także w każdym innym momencie, kiedy czujemy się niepewnie i niekomfortowo w miejscu, w którym obecnie mieszkamy.  

W tym trudnym epidemicznym czasie poczucie osamotnienia czy lęku dodatkowo wzmaga się tęsknotę za ojczyznę i rodzinnym domem. 

Tęsknota za ojczyzną i domem może wiązać się z uczuciem lęku oraz depresją, często pojawiają się trudności z poradzeniem sobie w nowym, obcym środowisku.  


Sofia pochodzi z Polski, na co dzień mieszka w Portugalii. Czas pandemii wspomina niezbyt dobrze. Gdy granice 
zewnętrzne były zamknięte, bardzo odczuła uczucie tęsknoty za Polską, za rodziną oraz znajomymi. 
"Od roku ja i mój chłopak nie spotkaliśmy się z bliskimi, nasze rodziny mieszkają w Polsce. 
Spotkania tutaj ze znajomymi zostały bardzo utrudnione, a przez pewien czas nawet zabronione. Zostaliśmy wtedy sami. Było to dla nas bardzo trudne, nie potrafiliśmy się do tego przyzwyczaić przez długi okres czasu. Ta sytuacja jeszcze bardziej nasiliła w nas tęsknotę za ojczyzną i rodziną.” 
Zapytałam, jak radziła sobie w tym trudnym czasie?  
“Nie wspominaliśmy, nie rozmyślaliśmy co byłoby gdybyśmy byli teraz w kraju z rodziną i bliskimi dla nas osobami, szczerze mówiąc nawet nie oglądaliśmy polskiej telewizji, czy też pięknych zdjęć przypominających nam o kraju i bliskich.   
Były to myśli prowadzące do załamania emocjonalnego. Dobrze było mieć wsparcie od znajomych, których mamy tutaj- to nam wiele ułatwiło, nawet rozmowy telefoniczne czy video rozmowy były nam bardzo potrzebne. Najgorzej było poradzić sobie z tęsknotą w samotności. 
Myślę, że to dla nas w tamtym trudnym czasie byłyby najlepsze rady na najsłabsze dni. Doświadczyliśmy tego na 'własnych skórach'.” 

Komentarze