Historie z pandemii #2 - Mamta Paul
Przez ostatni czas dużo rozmawiałam z wieloma osobami, które podczas pandemii nie były w stanie podróżować lub zmieniło ich się życie. Jedną z tych osób jest Mamta - moja przesympatyczna koleżanka z Indii.
Mamta Paul co do 2020 roku miała wielkie plany i nadzieje. Miała wyjść za mąż, wyjechać pierwszy raz do Europy i rozpocząć tam studia. Od razu napiszę... zrobiła wszystkie trzy! Jednak myślała, że droga do nich będzie znacznie prostsza i łatwiejsza. W marcu 2020 roku Mamta szykowała się do swojego ślubu, zjechała się cała rodzina. Oczywiście wszyscy wiedzieli już w tym momencie czym jest koronawirus - jednak jeszcze wtedy nikt nie spodziewał się jak dużo szkód i z jaką siłą uderzy w Indie a i w cały świat. Ślub był przepiękny, wszyscy się bawili i cieszyli. Następnego dnia Mamta i jej mąż mieli przeprowadzić się do pierwszego wspólnego mieszkania, gdyż przed ślubem mieszkali osobno. Jednak właśnie tego dnia została wprowadzona bardzo rygorystyczna kwarantanna w Indiach. Mamta i jej mąż musieli się od siebie odizolować (dzień po ślubie!!!) na dwa tygodnie. Kobieta, która jest niezwykle pozytywną osobą zamieniła się w „zombie”. Nie mogli świętować, nie mogli być ze sobą w momencie w którym „zawalał się” świat.
Po kwarantannie wszystko pomału wracało do normy. Jednak był to dopiero początek. Mamta i jej mąż mieli wyjechać do Wielkiej Brytanii, gdzie ona będzie mogła rozpocząć wymarzone studia. Problemem okazała się wiza. Czas oczekiwania na nią wydłużał się ze względu na pandemię. Mamta nie poddawała się jednak i w czerwcu 2020 roku dostała wizę, która miała być jej przepustką do nowego świata. Teraz powinno pójść już z górki, prawda? Zarezerwujemy bilet i możemy ruszać! Jednak wszyscy doskonale wiemy, że podróże stały się niemożliwe. Lot Mamty do Londynu został przełożony trzy razy! Nie traciła ona nadziei i w końcu w grudniu 2020 - Mamta doleciała do kraju, w którym miała rozpocząć nowe życie.
Odetchnęła, jednak w tym samym miesiącu Anglia ogłosiła, że znów rozpoczyna się długi lockdown - tu do Mamty uśmiechnęło się szczęście. Doleciała do kraju tydzień przed i wtedy świat znowu zatrzymał się. Po wielu, wielu problemach udało jej się jednak spełnić swoje ambicje. Rozpoczęła studia, znalazła pracę, poznała wielu nowych ludzi. Jak sama mówi przykro jej, że nie zobaczyła jeszcze wielu fantastycznych miejsc w Londynie, ale jest pozytywnie nastawiona. I powiem tu, że nie ma bardziej uśmiechniętej i ciekawszej osoby niż Mamta.
Komentarze
Prześlij komentarz