Podróże w obliczu pandemii
Słowo podróż możemy zdefiniować jako dobrowolne i swobodne przemieszczanie się pomiędzy dwoma punktami, często w celach wypoczynkowych lub poznawczych.
Jednak czy obecnie możemy mówić o swobodnych podróżach? Myślę, że jest to wątpliwe.
Z każdej strony narzucane są nam reguły i zasady dotyczące podróży. Bez okazania certyfikatu szczepienia, negatywnego testu czy założonej maseczki nie wejdziemy do wielu miejsc, gdzie wcześniej było to całkowicie normalne.
Podróże do niektórych krajów również są obecnie niemożliwe, z tego względu, że granice zostały pozamykane. Chyba nie do końca możemy to nazwać swobodą.
Przeprowadziłam krótką ankietę w grupie osób, która można powiedzieć, że jest związana z wyjazdami, głównie po Polsce.
Z mojej ankiety wynika, że pandemia COVID ograniczyłam możliwości podróżowania u około 70% osób. Najbardziej wpłynęły na to: ograniczone fundusze, zamknięte granice czy odwoływanie różnych wydarzeń kulturalnych.
Jeśli chodzi o wakacje zagraniczne odpowiedzi kształtują się następująco: 50% osób odpowiedzi inny kraj w latach 2020/2021, a 50% osób nie miało takiej możliwości.
Większość ankietowanych odpowiedziało, że tęsknią za podróżami jak dawniej i widzą pomiędzy nimi i obecnymi sporą różnicę.
Zadałam jeszcze jedno pytanie, mianowicie „Za czym tęsknisz najbardziej?”. Odpowiedzi były różne, jednak najczęściej przewijały się takie: za podróżowaniem bez maseczek, za ograniczeniami w hotelach, za bezstresowymi podróżami, za brakiem ryzyka że znów wszystko zostanie pozamykane, za swobodą, za wolnością, za ciepłem, zmianą otoczenia, klimatu i kontaktem z inną kulturą.
Jak wynikło, z przeprowadzonej ankiety, większość z nas tęskni za podróżami i liczy na to, że niedługo znów wszystko wróci do normalności. Muszę przyznać, że ja również...
Komentarze
Prześlij komentarz