Tęsknota na emigracji


  Tematu tęsknoty raczej nie porusza się publicznie, a powinno. Tęsknota za domem, rodziną, przyjaciółmi i krajem to coś normalnego i nie powinno się tego ani wstydzić ani ukrywać. Tęsknota jest uczuciem braku czegoś lub kogoś istotnego dla danej osoby. Jest doświadczeniem o silnym zabarwieniu emocjonalnym, powodującym bardzo często stany depresyjne. 

Przypomnę myśli Mickiewicza o tęsknocie. Tęskni się do miejsc, w których zostawiło się część duszy; miejsca te nosi się w sobie, "widzi się je" chociaż są nieobecne, wskrzesza się je opisem. 

Rolę uczucia tęsknoty w powstawaniu dzieł poetyckich podkreśla Mickiewicz w inwokacji, którą znamy wszyscy na pamięć:
"Litwo! Ojczyzno moja (...)
Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie".

Tęsknota każe mu wierzyć, że kiedyś Panna święta sprawi cud i emigranci powrócą

"na Ojczyzny łono.
Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych
Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych (...)"

Ten opis jest formą uobecnienia tego, co jest daleko.

W tym poście chciałabym napisać na temat tęsknoty na emigracji. 

Początkowo, kiedy wyprowadzamy się z naszego ojczystego kraju znajdujemy się w fazie fascynacji. Wszystko jest nowe, ciekawe i lepsze od tego do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Chcemy zostać na stałe w nowym kraju, nie mamy czasu na rozmowy z bliskimi, bo życie przecież toczy się tu i teraz. Zaczynamy uczyć się języka obcego i sprawia nam to przyjemność.

Następnie przechodzimy w fazę strachu i powątpiewania - nowy kraj już nie jest tak fascynujący. Zaczynamy tęsknić za rodziną, przyjaciółmi i dawnym życiem. Wątpimy, czy jest to miejsce dla nas. Zamykamy się na dalsze poznawanie kultury, zawieraniu nowych znajomości, naukę języka. Chcemy coraz częściej wracać do swojego kraju. Niektórzy już na tej fazie się poddają, jednak Ci, których przeważnie wiąże coś więcej z danym krajem, zostają, chcą spróbować przezwyciężyć tęsknotę.

Zostają, przechodząc w fazę akceptacji, a następnie stabilizacji. Stopniowo układamy sobie życie na obczyźnie, chętnie poznajemy nowe miejsca, uczymy się nowych rzeczy. 

Odpowiedzmy sobie na pytanie: Dlaczego tęsknimy?

Znajdując się na emigracji, nie tęsknimy za urlopem na Malediwach, czy czymś odległym. Tęsknimy za tym, co kojarzy nam się na ogół z bezpieczeństwem, stabilnością, czyli za tym, czego nam brakuje. Tęsknimy za Polską, za przyjaciółmi, za polskim językiem na ulicy. Jest to normalne, bowiem zmieniamy swoje życie diametralnie, nie tylko nowe jest miejsce zamieszkania, ale do tego opuszczamy wszystko, co do tej pory było dla nas normalnością: prawo, obyczaje, kultura, przyzwyczajenia. Każdy potrzebuję więcej czasu na to aby przyzwyczaić się do nowych obyczajów, dlatego powinniśmy być wobec siebie wyrozumiali.

Współczesna filozofia tęsknoty bada głęboką więź między człowiekiem a tymi miejscami, które ukształtowały jego "sposób widzenia" świata i tymi miejscami, w których pozostawił ślady własnej działalności twórczej. 

Badania nad więzią między konkretnymi ludźmi, a konkretnymi miejscami na świecie skłaniają do przypuszczenia, że ludzie są pod tym względem zróżnicowani i że można wyróżnić trzy zasadnicze postawy: 

  • postawę "wrośnięcia" w jakieś jedno, jedyne miejsce poza którym człowiek nie wyobraża sobie życia; przeniesiony w inne miejsce "usycha z tęsknoty" do swego miejsca"; gdy go losy rzucą w inne miejsce, "wnet w rozpaczy ginie"; postawę taką można nazwać "monotopią",
  • postawę obojętności, charakteryzującą tych ludzi, którym wszystko jedno gdzie są, ponieważ nie łączy ich więź uczuciowa z żadnym miejscem na świecie; postawę tę nazywamy "atopią" 
  • postawę "politopiczną", która polega na równoczesnym ukochaniu wielu miejsc na świecie
A Ty, jaką postawę przyjmujesz? 

Komentarze